niedziela, 25 grudnia 2011

RECENZJE - WSPÓŁPRACA Z GABAMED















Hej. Teraz recenzja produktów, które otrzymałam od firmy GABAMED.
Dwa pierwsze produkty testowała moja mama, ponieważ mi jeszcze kremy przeciw zmarszczką nie są potrzebne. Niestety firma nie zapytała się czy takie produkty mi odpowiadają, ale nie ma problemu.



(Są to kremy +20, nie wiem dlaczego na opakowaniach jest 30...)


Krem likwiduje cienie pod oczami oraz ślady zmęczenia. Ładnie pachnie i ma fajną konsystencje. Dobrze się wchłania.

"Nie zawiera alergenów i sztucznych barwników."


Doskonale radzi sobie z suchą cerą - nawilża i zmiękcza skórę. Usuwa ślady zmęczenia. Również  ładnie pachnie i ma fajną konsystencje oraz dobrze się wchłania.

"Nie zawiera alergenów i sztucznych barwników."


Olejek do kąpieli i pod prysznic
Można go używać jako płyn do kąpieli oraz żel pod prysznic. Ładnie pachnie i fajnie się pieni. Dobrze nawilża, odświeża i tonizuje skórę. Jak wiele produktów, które możemy znaleźć w ofercie sklepu również ma właściwości, które poprawiają koncentracie.

"100% naturalny produkt"

Dodam, że każdy z produktów jest wydajny i ma praktyczne opakowanie.

Ja i moja mama jesteśmy zadowolone z produktów tej firmy.
Wszystkich zapraszam do zapoznania się z ofertą sklepu GABAMED oraz na zakupy.


Bardzo dziękuje firmie GABAMED za nawiązanie współpracy i przysłanie produktów do przetestowania.
Pozdrawiam.

RECENZJE - WSPÓŁPRACA Z RELAX ŻYCIA


Hej. Dzisiaj mam dla Was recenzje produktów, które otrzymałam od sklepu internetowego Relax Życia.





-tester C-clinic Maska do włosów
Tego produktu starczyło mi na jeden raz(maski było ok 1/3 opakowania) - włosy mam do ramion.
Maska działa bardzo dobrze. Włosy dobrze się rozczesywały, były lśniące i wygładzone. Ma bardzo ładny zapach, który utrzymuje się na włosach. Jej jedyną wadą jest to, że podczas nakładania i zmywania trzeba się nieźle upaćkać. Jednak zdecydowanie jest tego warta. Podczas dłuższego stosowania na pewno można dostrzec jej jeszcze lepsze działanie. Ja i po jednym razie jestem z tego produktu zadowolona i polecam go wszystkim fanką wszelkich maseczek do włosów:)

"Maska do włosów bogata w minerały z Morza Martwego, witaminę B5, która ma za zadanie poprawic pigmentację i stan włosów. Maska została wzbogacona o wyciąg z aloesu w celu poprawy kondycji skóry głowy i odżywieniu włosów uszkodzonych przez częste używanie suszarki, kontakt z chlorowaną wodą, częste farbowanie, itp. Po użyciu maski włosy sa czyste, lśniące i odżywione. Specjalna formuła maski pomaga w walce z łupieżem."





Wygładza oraz daje poczucie świeżości. Zapach znakomicie relaxuje. Wspomaga proces pedicure.




-próbka C-Butter Raspberry Masło do ciała
Masło ma bardzo ładny zapach, który długo utrzymuje się na skórze. Świetnie nawilża, skóra staje się jedwabiście gładka.
















-próbka C-derm - Krem do twarzy na dzień
Dobrze nawilża. Ma ładny delikatny zapach i dobrze się rozprowadza.

"Krem na dzień, który łączy w sobie wiele wspaniałych składników takich jak: witamina E, żel z aloesu oraz unikalną formułę odżywczo-nawilżającą. Preparat nasz chroni skórę przed uszkodzeniem jej przez promieniowanie UVA & UVB a także zabezpiecza przed szkodliwymi czynnikami atmosferycznymi. Krem zapewnia optymalną ochronę skóry przed działaniem promieni słonecznych SPF6. Krem nie jest przeznaczony do opalania."


To by było na tyle. Ponieważ produkty te nie były w pełnowartościowych opakowaniach nie jestem w stanie ocenić opakowania i trudno mi określić wydajność produktu. Mimo to cieszę się, że miałam możliwość zapoznania się z tymi kosmetykami przynajmniej w takiej formie i jestem z nich naprawdę zadowolona.
Wszystkich zapraszam do zapoznania się z ofertą sklepu Relax Życia oraz na zakupy.

"RELAX ŻYCIA to dystrybutor naturalnych kosmetyków z Morza Martwego nie testowanych na zwierzętach firmy Universal Labs LTD z Jordanii."

Bardzo dziękuje firmie Relax Życia za nawiązanie współpracy i przysłanie produktów do przetestowania.
Pozdrawiam.

sobota, 24 grudnia 2011

~Merry Christmas~




~Życzę Wam zdrowych i spokojnych
Świąt Bożego Narodzenia,
spełnienia marzeń, dużo miłości oraz radości...~

piątek, 23 grudnia 2011

Współpraca z my beauty!
















Hej. Kilka dni temu nawiązałam współprace z firmą my beauty. Dzisiaj był u mnie listonosz z przesyłką. Bardzo się ucieszyłam gdy otworzyłam paczkę. Wprawdzie są to tylko miniatury, ale jestem bardzo ciekawa tych produktów i cieszę się, że mam możliwość je przetestować.
Niedługo pojawią się recenzje. A was już dziś zapraszam do zapoznania się z ofertą drogerii internetowej my beauty. Znajdziecie tam kosmetyki wielu znanych i dobrych marek. 

CARMEX po raz trzeci - współpraca














Hej. Dzisiaj carmex po raz trzeci. Jednak tym razem produkt ten otrzymałam to przetestowania od firmy CARMEX.

Na moim blogu pojawiły się już recenzje:
(tych produktów nie otrzymałam od firmy CARMEX, zakupiłam je sama)
Jeśli ktoś jeszcze nie czytał to zapraszam.

Postanowiłam wybrać wersje smakową ponieważ takiej jeszcze nie miałam. Otrzymałam do przetestownia balsam wiśniowy w tubce.


carmex

Jest to mój ulubiony balsam do ust bez względu na to w jakiej jest wersji. Chodź wersja w słoiczku jest trochę nie praktyczna, a smakowy ma nie najlepszy smak<hehe> to i tak nie trafiłam do tej pory na żaden inny balsam do ust, który byłby lepszy od carmexa.
Świetnie chroni usta, nie mam żadnego problemu z przesuszaniem czy pękaniem ust. Dobrze wygląda na ustach. Nie lepi się. Jest wydajny.

Jeśli są jeszcze jakieś osoby, które nie miały okazji wypróbować tego produktu to naprawdę polecam.
Ja mam go zawsze przy sobie.


Bardzo dziękuje firmie CARMEX za nawiązanie współpracy i przysłanie produktu do przetestowania.
Pozdrawiam.

czwartek, 22 grudnia 2011

Naturalne Mydło Shea Mocca - Crafterie - współpraca



Hej. Niedawno nawiązałam współprace z firmą Crafterie. Do przetestownia otrzymałam Naturalne Mydło Shea Mocca. Ponieważ miałam już trochę czasu żeby się z nim "zapoznać" dzisiaj przedstawię Wam moją opinie.

Nie jest to zwykłe mydło. Jak pisze producent zawiera ono drobinki świerzo zmielonej kawy, które pilingują skórę podczas mycia. Uważam, że jest to bardzo fajny pomysł i przede wszystkim to zaciekawiło mnie w tym produkcie. Ponieważ zwróciłam na to największą uwagę mogę przyznać, że można dostrzec taki efekt. Mydełko faktycznie fajnie, delikatnie pilinguje skórę.

Poza tym producent pisze jeszcze:

"Drobinki świeżo zmielonej kawy peelingują skórę, a zawarta w niej kofeina usuwa z organizmu toksyny, uwalnia nadmiar tłuszczu i poprawia krążenie krwi. Kakao jest źródłem wielu substancji i mikroelementów działających regenerująco, kojąco oraz ochronnie na skórę. Pobudzający zapach kawy, kakao i cynamonu ożywia zmysły i wprowadza w dobry nastrój – prawdziwy eliksir dla duszy i ciała.
Olejek cynamonowy działa antyseptycznie,  łagodzi  przeziębienia, zaburzenia w krążeniu, stany zapalne skóry."


Tak więc używanie tego produktu jest naprawdę korzystne...
Mogę również dodać, że mydełko nie wysusza skóry i ma ładny zapach - odpowiedni zwłaszcza o tej porze roku:)
Mydełko zapakowane jest w ładne pudełeczko. Uważam, że świetnie nadaję się na prezent - przede wszystkim dla tych osób, które lubią tego typu produkty...
To byłoby na tyle. Zapraszam Was do zapoznania się z ofertą sklepu Crafterie, gdzie możecie znaleźć naprawdę interesujące produkty oraz polecam mydełko mocca.

















Bardzo dziękuje firmie Crafterie za nawiązanie współpracy i przysłanie produktu do przetestowania.
Pozdrawiam.

Świątecznie...

















Hej. Minęło kilka dni od ostatniego posta, ale najzwyczajniej w świecie ostatnio na nic nie mam czasu, a jeśli nawet znajdzie się chodź odrobina to jestem tak padnięta, że kładę się spać, albo leniuchuje przed tv. Poza tym jak wiecie kończył się teraz I semestr i nauczyciele szaleli, na szczęście nie miałam żadnych popraw - mimo to i tak siedziałam sporo przy książkach, współczuje tym osobą które musiały jeszcze coś poprawiać i zaliczać na ostatnią chwile.

Teraz kilka dni wolnego, więc postaram się pisać częściej. Oczywiście w miarę możliwości Wasze blogi odwiedzam regularnie:)
U mnie wczoraj spadł pierwszy śnieg i bardzo się z tego powodu cieszę. Mam nadzieje, że utrzyma się on do Świąt... Przygotowania ruszyły już pełną parą, choinka stoi ubrana i zaczęło się gotowanie oraz pieczenie...

Żeby nadrobić zaległości już dziś przygotuje dla Was nowe recenzje, a już wkrótce mała niespodzianka:)

A jak u Was z przygotowaniami do Świąt? Jakie są Wasze ulubione potrawy? Podrzucicie jakieś fajne przepisy?

Pozdrawiam.

niedziela, 4 grudnia 2011

Babeczki...

 Hej. Przed chwilą skończyłam robić babeczki - które możecie zobaczyć na zdjęciach:) Ostatnio często goszczą one u mnie w kuchni. Robię te z gotowych już składników, z paczki. Wypróbowałam już wiele różnych rodzai. Wszystkie są naprawdę ok. Polecam zwłaszcza, że nie trzeba zbyt wiele czasu ani roboty by przygotować coś dobrego.




U mnie od rana pada... Niestety deszcz... Już chyba wole śnieg - długo trzeba na niego czekać w tym roku. Wprawdzie z jednej strony to się ciesze, że jesze nie spadł, ale z drugiej mam już dosyć tych szarości które mnie otaczają. Lubie jak jest biało za oknem, wtedy czuje zbliżające się święta... W sumie nie przepadam za zimą, zdecydowanie wole lato, ale jak już ma być zima to taka z prawdziwego zdarzenia, a nie to co jest teraz za oknem. Wprawdzie mamy jeszcze jesień, ale co roku o tej porze pierwszy śnieg mieliśmy już dawno za sobą:P

Ja wracam do książek - wiadomo co Roksi robi zawsze w niedziele:P


Przypominam, że pojawiły się już wyniki rozdania i konkursu(znajdziecie je w poprzednich postach). Do tej pory jeszcze nikt nie zgłosił się po swoją nagrodę... Sprawdź może tym razem to ty wygrałaś i mikołaj zaskoczy cię miłym prezentem:)

A jak Wam mija dzień?
Buziaki:*

sobota, 3 grudnia 2011

Przed świtem...











Hej. Oglądałyście już pierwszą część Przed świtem?
Ja całą sagę przeczytałam już dawno temu. Oczywiście wszystkie części bardzo mi się podobały, najlepsza była ostatnia - Przed świtem. Pomimo, że wersja książkowa przypadła mi bardziej do gustu, to filmy oglądałam również z wielką ciekawością... Podobnie jak w przypadku książek ostatnią część w wersji filmowej uważam za najlepszą. Ponieważ została ona podzielona na dwie części nie mogę doczekać się kolejnej, niestety już ostatniej...

A jak Wam podoba się historia Belli i Edwarda?