czwartek, 15 grudnia 2016

LISTOPAD W ZDJĘCIACH (2016)

1. Relaks - kawa i ciasteczka 2. Nowości Orly 3. :) 4. Sweet 

5. W listopadzie rozpoczęłam kurację Hairvity, efektami podzielę się na blogu 6. Moje nowe wizytówki <wpis> 7. Obiadek - domowy hamburger i herbatka z plastrem pomarańczy 8. W drodze

 9. Codzienne korki w drodze na uczelnie 10. Wykłady 11. KUBEK TERMICZNY Z GRAWEREM - ULUBIENIEC JESIENNO-ZIMOWY 12. A wieczorem nauka

 13. Nowe herbatki Tetley 14. Raj :D 15. RESIBO SERUM NATURALNIE WYGŁADZAJĄCE - ULUBIENIEC 16. Nowy kolorek OPI
 
17. Pitbull Niebezpieczne kobiety - najlepszy film tego roku 18. Frytki z batatów po raz pierwszy 19. Ulubiony obiad z baru mlecznego w tym miesiącu - kotlet z piersi w płatkach kukurydzianych (były również surówki) 20. Pierwszy śnieg 

21. KOMINEK I WOSKI NA JESIENNE WIECZORY 22. Obiadek 23. Nowy członek rodziny 24. Akcesoria Fhinq

25. MY CHRISTMAS WISHLIST - 10 WYMARZONYCH PREZENTÓW (2016) 26-27. Psia moda w Biedronce :D 28. Smaczne śledziki - polecam (Biedronka)



INSTAGRAM:



SNAPCHAT:

poniedziałek, 12 grudnia 2016

CHOCOLISSIMO KALENDARZ ADWENTOWY W SKRZYNCE


Słodkości Chocolissimo coraz częściej towarzyszą mi podczas różnych okazji. W tym roku nie obeszło się bez ich czekoladek w okresie przedświątecznym. Zaliczam obecnie mały powrót do dzieciństwa dzięki otwieraniu okienek z czekoladkami i odliczaniu dni do Świąt. Wszystko to dzięki eleganckiemu kalendarzowi adwentowemu w drewnianej skrzynce. Skrywa on czekoladki ze zdobieniami w kształcie mikołaja, choinki oraz gwiazdki. Wykonane są one z połączenia mlecznej, białej i deserowej czekolady. Opakowanie wygląda ekskluzywnie, a zawartość jest smaczna. Ostatnio polecałam na blogu kalendarz kosmetyczny tym co za słodkościami nie przepadają lub z różnych przyczyn ich jeść nie mogą <tutaj wpis>. Jednak to właśnie ten wypełniony czekoladowymi niespodziankami najbardziej pobudza nasze wspomnienia i pozwala poczuć magię Świąt. Po raz kolejny polecam Wam produkty tej marki jako dobry pomysł na prezent :)








niedziela, 11 grudnia 2016

VABUN PERFUMY I ŻELE - POMYSŁ NA PREZENT DLA NIEGO


W dzisiejszym wpisie chciałbym podzielić się z Wami moją propozycją na prezent dla mężczyzn. W ostatnim czasie odkryłam nową markę kosmetyków męskich Vabun Radosława Majdana. Przyznam szczerze, że z początku nie spodziewałam się kompletnie, że mogą mnie czymś zaskoczyć. Okazały się jednak naprawdę godnymi uwagi. Produkty, które widzicie na zdjęciach powędrowały do mojego chłopaka oraz taty. Oba zapachy Sport oraz Gold przypadły nam wszystkim do gustu, a wybór który powędruje w czyje ręce był naprawdę ciężki. Perfumy są porządne i eleganckie. Zapachy są intensywne, przyjemne i długo się utrzymują. Spokojnie dorównują tym z wyższej półki. Do tego cena jest atrakcyjna bo za 100 ml płacimy około 150 zł (cena waha się w zależności od drogerii). Flakoniki są bardzo dobrze wykonane i zapakowane w eleganckie kartoniki. Dzięki temu świetnie nadają się na prezent. Można do nich dobrać perfumowane żele pod prysznic. Przeznaczone są do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Delikatna formuła żelu pozostawia skórę nawilżoną i gładką. Dobrze się je rozprowadza oraz spłukuje. Mają również długotrwały zapach. Stanowią idealne dopasowanie do wód toaletowych tej marki. Opakowania są ładne i praktyczne.

Jestem pewna, że taki komplet przypadnie do gustu każdemu panu. 
Perfumy to zawsze dobry prezent zwłaszcza dla mężczyzn :)








piątek, 9 grudnia 2016

FOREO LUNA GO OCZYSZCZANIE & ANTI-AGING - ULUBIENIEC


W tym przedświątecznym okresie postanowiłam skupić się głównie na recenzjach produktów, które świetnie nadają się na prezent. Stali czytelnicy mojego bloga mieli już okazje zapoznać się z recenzjami produktów Foreo <recenzje>. Jest to moja ulubiona firma spośród tych, które mają w swoje ofercie gadżety do pielęgnacji. Z pewnością słyszeliście już o sonicznych szczoteczkach do twarzy, zębów czy masażerze okolicy oczu tej marki. Dzisiaj czas na kolejną nowość z ich oferty. Luna go przedpremierowo zagościła u mniej już jakiś czas temu. Jej poprzedniczkę Lunę mini mam już od około 3 lat i byłam z niej bardzo zadowolona. Tą testuje już od kilkunastu tygodni i śmiało mogę stwierdzić, że jest moim ulubieńcem roku. Przebiła również poprzednią wersję. Gdy ją tylko rozpakowałam już wiedziałam, że się bardzo polubimy. Pierwsze na co zwróciłam uwagę to jej wielkość. Jest dużo mniejsza od poprzednich szczoteczek dostępnych na rynku. Ta wielkość nie tylko sprawia to, że zajmuje mało miejsca w kosmetyczce podczas podróży. Dużo lepiej leży w dłoni i jest bardziej ergonomiczna.
Do wyboru mamy cztery kolory, które tym razem odpowiadają za wersje przeznaczone do różnych typów cery. Ja wybrałam do wrażliwej, która jest w odcieniu jasnego fioletu. Po otwarciu pudełka byłam bardzo zaskoczona tym jaka jest delikatna. Sylikonowe wypustki są bardzo miłe i mięciutkie. Przenosi 8 000 transdermalnych, sonicznych pulsacji T-Sonic na minutę. Używanie tej szczoteczki to sama przyjemność. Idealny relaks po całym dniu. Przebiła wszystko do tej pory w kwestii pielęgnacji i jestem pewna, że długo nic mnie już tak nie zaskoczy. 

Świetnie sprawdza się w pielęgnacji mojej bardzo wrażliwej skóry. Nie ma mowy o podrażnieniach. Skóra stała się bardziej oczyszczona, gładka i jędrna. Wygląda na zdrowszą i promienną, a pory zmniejszyły się. Zwiększa wchłanianie ulubionych produktów do pielęgnacji. Wyrównuje koloryt skóry. Dodatkowo posiada niepowtarzalny tryb anti-aging dedykowany wyłącznie linii Luna. Przenosi ona pulsacje na obszary podatne na zmarszczki, redukując widoczność pierwszych linii mimicznych i zmarszczek. Pozostawia skórę bardziej elastyczną. Jest na tyle łagodna, że można używać jej codziennie. Została wykonana z szybkoschnącego, nieporowatego silikonu, który zapobiega gromadzeniu się bakterii. Dzięki temu jest 35 razy bardziej higieniczna od szczoteczek z tradycyjnym włosiem. Jej zaletą jest to, że nie wymaga wymiany końcówek/szczoteczek jak podobne urządzenia dostępne na rynku. Po pełnym naładowaniu wystarcza na około 30 zastosowań.
Ma rewelacyjny kształt oraz ładny, pastelowy kolor. Jest wielkości płatka kosmetycznego. Do kompletu dołączone jest eleganckie etui dzięki któremu z przyjemnością zabierzemy ją ze sobą w każdą podróż. Jest zdecydowanie warta swojej ceny.

Jestem pod wrażeniem, że takie maleństwo może dawać takie efekty. Polecam wszystkim, każdy znajdzie wersję idealną dla potrzeb swojej cery. Jeśli zastanawialiście się nad zakupem szczoteczki do twarzy lub któregoś produktu z oferty Foreo to polecam właśnie Lunę Go. Świetny pomysł na prezent! :)














niedziela, 4 grudnia 2016

10 SKARBÓW PIĘKNA NUXE - KALENDARZ ADWENTOWY


Nuxe jest jedną z moich ulubionych marek kosmetycznych. Z roku na rok coraz bardziej popularne stają się kalendarze adwentowe - kosmetyczne. Obecnie cieszą się już większą popularnością niż te z czekoladkami. Oczywiście wśród kobiet ;) Które dbają o swoją linię i lubią testować nowości kosmetyczne. W tym roku mamy możliwość wypróbować dziesięć najlepszych skarbów z oferty Nuxe. Kryją się one w dużym, eleganckim pudełku wzorowanym kalendarzem adwentowym. W środku za fasadami symbolizującymi typową paryską ulicę znajdujemy kosmetyki w mini formatach (od 10-30 ml). Jako wielbicielka produktów tej marki z dużą ciekawością otwierałam każde kolejne okienko. Wcześniej spośród tej dziesiątki nie miałam żadnego produktu, więc jest to bardzo fajna opcja na poznanie nowości. Na blogu pisałam już o kilku kosmetykach tej marki <recenzje tutaj>. Z których również byłam bardzo zadowolona. Więc wybranie przez producenta dziesięciu produktów do tego zestawu i określenie ich jako najwspanialszych z pewnością nie było łatwe, bo ja dorzuciłabym jeszcze kilka :)

Pudełko jest porządnie wykonane i świetnie się prezentuje. Idealnie nadaje się na prezent. Jeśli lubicie produkty Nuxe koniecznie odliczajcie w tym roku dni do Świąt właśnie z tym zestawem. A jeśli nie znacie kosmetyków tej marki to jest to świetna okazja na ich wypróbowanie. Osobą, które szukają inspiracji prezentowych zdecydowanie polecam wybranie właśnie tego pudełeczka ;)