czwartek, 5 maja 2011

Pink me perfect - moja opinia




















Hej! Tak jak obiecałam dzisiaj recenzja błyszczyku, a dokładnie Very Me Pink Me Perfect Oriflame 10ml.

Oriflame pisze: to transparentny błyszczyk i po nałożeniu na usta reaguje z pH skóry i zmienia się w indywidualny odcień różu.

Moim zdaniem nie należy on do najgorszych, ale i do najlepszych też się nie łapie. Jeśli chodzi o błyszczyki to w sumie do tej pory nie mam numeru 1, ciągle poszukuje. Niektórzy powiedzieliby, że cudów nie można się tu spodziewać bo nie jest to produkt z górnej półki i cena również jest niewielka. Ale zawsze można próbować. Nie raz zdarzyło się tak, że te niby "gorsze"(bo z niższej półki) rzeczy stają się naszymi ideałami i ja nigdy nie sugeruje się ceną.
Zatem tak, błyszczyk faktycznie trzyma się nieco dłużej(ale nie jest to jakiś super efekt), a mianowicie pewien odcień różu pozostaje na ustach. Czytałam, że niektórzy mają problem nawet ze zmyciem, ale to już chyba przesada.Nie wiem czy faktycznie u każdego jest inny odcień bo nie sprawdzałam. Uważam, że wadą jest przede wszystkim to, że trzeba go starannie nałożyć i rozprowadzić bo inaczej nie wygląda to najlepiej. Sama bez lusterka bym się raczej nie odważyła:P U mnie kolorek ogólnie jest ok.
Jeśli chodzi o opakowanie to troszkę się różni niż to na zdjęciu powyżej oraz w katalogu i to właśnie mnie denerwuje w kosmetykach z Oriflame - moim zdaniem produkty  powinny być identyczne jak w katalogu.
Dzisiaj nie mam niestety własnych fotek, ale jutro jeśli zdążę to postaram się dołączyć do tego posta realne zdjęcia.
Nie wiem co jeszcze można dodać w tym temacie. Jakoś specjalnie nie polecam, ale jeśli ktoś ma ochotę na coś innego niż taki normalny błyszczyk to warto spróbować. Ja mój jak na razie używam i jest ok, ale następnego opakowania nie zamierzam zamawiać... To jest taki błyszczyk na raz, na jedno opakowanie - nie zachęca do ponownego zakupu.
Chociaż ja jeszcze nigdy nie kupiłam dwóch takich samych błyszczyków, a nawet nie kojarzę żebym któryś zużyła do końca, albo i nawet do połowy:P

Ja zmykam, nadrabiać odcinki serialu Chichot losu. Zorientowałam się, że jest taki serial przy 7odcinku w tv i postanowiłam nadrobić zaległości oglądając serial na necie. Jednak trochę opornie mi to idzie. Jeśli jeszcze nie oglądaliście to polecam. Ciekawa historia i fajna aktorka odgrywająca główną role, chyba nawet moja ulubiona z pośród tych polskich.

:*

~~Tak jak pisałam, dzisiaj dodaje fotke

4 komentarze:

  1. Hmm ja przerzuciłam się ze sprzedaży wysyłkowej na zwykłe drogerie :) polecam :D
    Co do PhotoScape'a wystarczy ściągnąć sobie spolszczoną wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. całe szczęscie mi nic z niego nie wycieka hah :D
    tyle że bym musiała zaczekać az mi zarośnie ta pierwsza dziurka i może wtedy bym sie wybrała za ponownie przebicie ucha xDD

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie przepadam za tego typu blyszczykami szybko mi sie nudza ale to juz kwestia gustu!(:

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tam jestem z niego zadowolona nawet bardzo :) pasuje do mojej karnacji i wlosów -ogolnie do typu urody. jak dla mnie jest jedym z lepszych produktów do ust jakie mialam :)kolor jest soczysty,intensywny i utrzymuje sie dlugo :)pozdrawiam i ja polecam :)

    OdpowiedzUsuń