niedziela, 15 czerwca 2014

Fotodepilacja Philips Lumea (SC2004/11 IPL) - część I


Od dłuższego już czasu zastanawiałam się nad depilacją laserową oferowaną w gabinetach kosmetycznych, ale finalnie nie decydowałam się ponieważ odstraszała mnie liczba zabiegów potrzebna do osiągnięcia oczekiwanych efektów i wiążący się z tym koszt. Gdy tylko zobaczyłam urządzenie Philips Lumea do depilacji światłem stwierdziłam, że przyszedł czas na wypróbowanie kolejnego rodzaju depilacji. Zachęciła mnie opcja długotrwałego pozbycia się zbędnego owłosienia, którą można wykonać samemu w domu.
W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam działanie tego produktu oraz wszystkie kwestie techniczne, a w kolejnej części opiszę i pokaże Wam efekty. W chwili obecnej jestem po 4 zabiegach w odstępach dwutygodniowych.


Ten model urządzenia umożliwia usuwanie zbędnego owłosienia z całego ciała poniżej szyi. System Philips Lumea naświetla włos oraz jego cebulkę delikatnymi impulsami światła. W rezultacie włos wypada w sposób naturalny, a jego wzrost zostaje wstrzymany.



Ten rodzaj depilacji niestety nie sprawdzi się u każdego. Zależne jest to od koloru włosów i odcienia skóry. Przed zakupem urządzenia należy sprawdzić na zamieszczonej między innymi na opakowaniu tabeli czy zabieg w naszym przypadku będzie skuteczny. Krzyżyki oznaczają, że urządzenie nie jest odpowiednie dla danej osoby.

W tej same tabeli znajdziemy również informację z jakiego poziomu intensywności światła powinniśmy korzystać. W moim przypadku jest to 4/5. Przy pierwszym zabiegu w większości korzystałam z 4 stopnia siły błysków ponieważ odczuwałam dyskomfort zwłaszcza pod pachami. Następne zabiegi wykonywałam na 5.


Cały proces powinniśmy rozpocząć od przeprowadzenia testu, jeśli po 24 godzinach na naszej skórze nie pojawi się żadna nieporządna reakcja możemy przystąpić do depilacji.

Urządzenie jest bezprzewodowe więc należy naładować je przed użyciem. Dzięki temu możemy używać je gdzie tylko chcemy, np. przed telewizorem. Podczas pracy wydaje cichy dźwięk.

Golimy miejsca, w których będziemy wykonywać zabieg. "Strzelanie" w miejscach owłosionych jest bolesne.


Włączamy i ustawiamy urządzenie za pomocą opisanych guzików. Jak widać na poniższym zdjęciu jest to bardzo proste. Kształt Lumei jest bardzo praktyczny. Ma ona ładny wygląd i podczas jej prawidłowego użytkowania i przetrzymywania cały czas wygląda jak nowa.


Następnie przykładamy urządzenie do skóry pod kątem prostym, tak aby nasadka i pierścień bezpieczeństwa zetknęły się ze skórą i dociskamy. Jeśli wykonamy ten krok prawidłowo zapala się z tyłu urządzenia zielona lampka - wskaźnik gotowości do błysku. Następnie naciskamy na odpowiedni guzik aby wyzwolić błysk.
Błysk możemy wyzwolić tylko wtedy, gdy urządzenie odpowiednio dotyka skóry. Po kilku sekundach urządzenie jest gotowe do następnego błysku. Podczas jednej sesji nie należy wielokrotnie używać urządzenia w jednym miejscu, ponieważ nie podnosi to skuteczności zabiegu, a może doprowadzić do poparzenia skóry. Zatem po każdym "strzale" przesuwamy urządzenie kawałek dalej tak aby każdy nowy obszar nakładał się częściowo na poprzedni.

Ponieważ nasadka jest dosyć mała i  jej odciśnięcie na skórze utrzymuje się tylko przez kilka sekund łatwo jest pominąć niewielkie obszary. Można pomóc sobie za pomocą białej kredki w celu zapamiętania na których partiach zabieg był już wykonany. Ja to robiłam mniej więcej "na oko", przez co omijałam niektóre miejsca, ale po kilku zabiegach i tak to się wyrównuje.

Nie należy opalać się 24 godziny przed i po zabiegu.



Producent podaje, że przez pierwsze 4-5 zabiegów urządzenia należy używać raz na dwa tygodnie. Następnie zabieg wykonujemy tylko w razie potrzeby. Odstępy są różne i jest to sprawą indywidualną, ale powtarzanie zalecane jest co 4 do 8 tygodni.

Kwestię efektów tak jak już pisałam opiszę w kolejnym wpisie. Wtedy też podam ile zabiegów i co jaki czas było potrzebne w moim przypadku.


Czas wykonywania zabiegu zmniejsza się przy każdym użyciu ponieważ dochodzimy do co raz większej wprawy. W moim przypadku przeciętny czas trwania zabiegu to po jednej minucie na każdą pachę i około 20-25 na jedną całą nogę. Myślę, że w porównaniu do czasu usunięcia tego samego owłosienia za pomocą elektrycznego depilatora jest to krótszy czas i co najważniejsze przyjemniejszy bo bezbolesny. Dodatkowo musimy również przed każdym zabiegiem ogolić dane partie. Jednak przy efektach jakie mamy osiągnąć czas wykonywania zabiegu nie jest żadnym problemem. Zwłaszcza, że zabieg powtarzamy na początku raz na dwa tygodnie i następnie co raz rzadziej.


Po wykonanym zabiegu na skórze nie ma żadnego śladu, więc od razu możemy cieszyć się gładką skórą i nosić odkryte dane części ciała. Mam wrażliwą skórę i mimo to nie odczułam żadnego dyskomfortu w trakcie i po zabiegu.


Początkowo w pełni naładowane urządzenie starczało mi na wykonanie depilacji na dolnych częściach nogi oraz pod pachami. Aby dokończyć depilację całych nóg musiałam ładować urządzenie. Podczas gdy urządzenie podłączone jest do ładowarki nie mam możliwość wykonywania zabiegu. Przy 4 zabiegu udało mi się wykonać proces na tych samych częściach ciała za jednym razem.


Brak elementów podlegających wymianie zapewnia wydatek tylko przy zakupie urządzenia. Nie potrzebne są również do używania tego urządzenia żadne produkt kosmetyczne, ani czyszczące czy zabezpieczające same urządzenie.



Urządzenie znajduje się w ładnym opakowaniu z czytelną grafiką. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziemy na pudełku, a wszystkie inne kwestie opisane są w instrukcji. Instrukcja zawiera obrazki i napisana jest w taki sposób, że czyta się ją bardzo przyjemnie i szybko możemy znaleźć to co nas interesuje.






W zestawie otrzymujemy również ściereczkę do czyszczenia urządzenie oraz pokrowiec. Ściereczka dzięki odpowiedniemu materiałowi dobrze spełnia swoje zadanie. Pokrowiec jest koloru białego i ma klasyczny kształt, zabezpiecza urządzenie podczas podróży jak i przetrzymywania urządzenia w domu.



Podsumowując urządzenie jest bardzo łatwe w użyciu. Ma odpowiedni kształt i ładny wygląd. Depilacja za pomocą Philips Lumea jest bezbolesna i nie pozostawia podrażnień na skórze nawet bezpośrednio po jej użyciu. Jednego urządzenia może używać kilka osób, np. można używać go wspólnie z mamą, siostrą, córką.

Efekty opiszę w kolejnej części. Jeśli macie pytania piszcie w komentarzach, chętnie udzielę odpowiedzi :) 

45 komentarzy:

  1. No, no..marzę o takowej depilacji, ale mnie nie stać ;o

    OdpowiedzUsuń
  2. Piszesz że "strzelanie" boli a potem że zabieg jest bezbolesny, to w końcu boli czy nie?
    Ile kosztuje takie urządzenie? Ja myślałam o czymś takim bo też się wybieram na laserową depilacje i ciągle brak motywacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie doczytałaś, że "strzelanie" boli, ale na owłosioną skórę. A zabieg należy wykonywać na ogolonej maszynką skórze. Trzeba więc zadbać o dokładne wydepilowanie maszynką i wówczas zabieg jest całkowicie bezbolesny - oczywiście jeśli wybierzemy odpowiednią intensywność błysków. Ja stosuje najmocniejszą i nic mnie nie boli.

      Ten model kosztuje obecnie w Saturnie 1699 zł i trwa akcja 120 dni testów od zakupu, jeśli produkt nie spełni twoich oczekiwań zwrócą pieniądze.

      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. A widzisz no to faktycznie nie doczytałam, a przeczytałam od deski do deski. To przepraszam i dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
    3. Super akcja, fajnie pomyślana, jakby przypadkiem ktoś nie mógł tego stosować to może zwrócić i nic nie ryzykuje :) Moja kuzynka ma chyba taki sam model i jest super zadowolona. Faktycznie, tak jak u Ciebie, mówi, że nic ją to nie boli... a to wielki plus bo np laser mnie bardzo bolał, byłam tylko na jednym zabiegu i zrezygnowałam.

      Usuń
    4. Super akcja, fajnie pomyślana, jakby przypadkiem ktoś nie mógł tego stosować to nic nie ryzykuje :) Moja kuzynka kupiła sobie chyba taki sam model i jest super zadowolona. Faktycznie, tak jak u Ciebie, nic ją to nie boli.. a to wielki plus bo np laser mnie bardzo bolał, byłam tylko na 1 zabiegu i zrezygnowałam.

      Usuń
    5. Modnaania - nie ma za co przepraszać, bardzo mi miło, że przeczytałaś całą recenzję :)

      Usuń
    6. Sylwia Wrońska - tak akcja faktycznie świetna:) Tutaj mamy też te poziomy intensywności, więc jeśli ktoś będzie czuł ból to może zejść o poziom niżej.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    7. Mam zamiar kupić taki sprzęt żonie na urodziny, czyli rozumiem , ze warto ?

      Usuń
    8. zapraszam do przeczytania tego wpisu -> http://r-roksi.blogspot.com/2015/04/epilira-specjalisci-w-depilacji.html

      Usuń
  3. Fajna sprawa taki domowy laser. Ciekawa jestem jakie da długofalowe skutki...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już straciłam nadzieje że kiedyś będe gładka ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. dziś zastanawiałam się nad kupnem tego :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie najbardziej ciekawią efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się zamieścić drugą część recenzji (czyli efekty po 4 zabiegach) jeszcze w tym tygodniu:)

      Usuń
  7. Koniecznie daj znać jakie rezultaty są po stosowaniu tego urządzenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo chciałabym mieć takie urządzenie, włoski na ciele mam delikatne i bardzo jasne więc nie jestem pewna, czy by zadziałało bo brak w nich pigmentów. kupiłam depilator ale nie sprawdza się u mnie metoda , która wyrywa włoski z cebulkami bo mimo peelingów, wrastały mi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z depilatorem mam podobny problem :(

      Usuń
  9. Bardzo fajna sprawa! Czekam na notkę z efektami ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. też chciałabym takie urządzenie ,kiedyś w programie telewizyjnym widziałam testowanie ::)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy produkt, zainteresowałaś mnie tym postem i z niecierpliwością czekam na efekty :)
    Nie wiem tylko czy miałabym tyle samozaparcia i cierpliwości by wykonywać taką depilację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę, że zabieg wykonujemy na początku raz na dwa tygodnie (później nawet co pół roku) i trwa max jedną godzinę, przy dużej wprawie jeszcze krócej to jest to jak najbardziej do wytrzymania. Jestem leniwą osobą i wykonanie zabiegu nie sprawia mi żadnego problemu. Dużo więcej czasu tak jak pisałam trzeba poświęcić przy użyciu depilatora:)

      Usuń
  12. Kiedy wpadłam na ten post pierwsze co pomyślałam to: "Jeejku, co to za dziwna suszarka" :D Ciekawe urządzenie, zdecydowanie wyczekuję notki o efektach! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale super! Też bym chciała, myślę, że u mnie sprawdziłoby się idealnie!
    http://fashionable.com.pl/

    OdpowiedzUsuń
  14. czekam na post o rezultatach! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo przydałoby mi się taki urządzenie, ponieważ nie stać mnie na laser w gabinetach kosmetycznych, a choruję na hirsutyzm. Czekam na post jak tam efekty :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana, a czy można używać tego depilatora przy skórze naczynkowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście nie mam skóry naczynkowej, więc nie wiem. Ale dowiem się dokładnie, żeby nie wprowadzić Cie w błąd i tutaj napisze:)

      Usuń
    2. Dzisiaj dostałam odpowiedź od firmy Philips, że to urządzenie można również spokojnie używać przy skórze naczynkowej.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Super, dziękuję Kochana za fatygę! :*

      Usuń
  17. Kurcze, fajna sprawa ...Chciałabym mieć takie urządzenie ...szkoda że taka cena wysoka .... :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj, dziś zamówiłam to wspaniałe urządzenie :P mam nadzieje że się sprawdzi :) pytanie mam, czy Ty za jednym razem depilowałaś wszystkie części ciała które Cie interesują czy rozkładałaś to na "raty", np. chciałabym jednego dnia czy też za jednym zarazem ogarnąć nogi, pachy i okolice bikini, da się to tak? ja rozumiem ze potrwa to wiecej czasu, ale później to samo powtórzenie jest po 2 tygodniach więc sie da to przeżyć ;) chyba że jednego dnia nogi na drugi dzien pachy na trzeci dzien bikini po 2 tygodniach ta sama 3 dniowa seria.....doradź mi bo troche jeszcze jestem w tym zielona :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej. Ja depiluje za jednym razem wszystko. Niestety trochę to trwa i jest nudne, ale wolę za jednym razem i mieć z głowy. Pachy są najlepsze bo trwa to góra minutę. Najgorzej nogi ;) Na początku na pewno nie uda Ci się zrobić wszystkiego na raz bo baterii Ci nie starczy. Trzeba dojść do wprawy. Choć jeśli ktoś bardzo dokładnie to robi to i tak nawet po nabraniu wprawy może być ciężko na jednym naładowaniu.
      Życzę miłego użytkowania Lumei :D Pozdrawiam:P

      Usuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak mam postępować z urządzeniem ... Obecńie gole sie woskiem, czy odczekać mam kilka dni aż pojawia sie czarne punkty- cebulki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po depilacji woskiem dobrze jest odczekać nawet kilka tygodni. Przed każdym użyciem tego urządzenia należy ogolić włoski zwykłą maszynką i nie używać wosku.

      Usuń
  21. Czym różnią się końcówki np ta do bikini? Czy można ta normalna wydepilować bikini czy nie bardzo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszcza, że skoro jedne mają końcówki do bikini i np. do twarzy, a inne nie to pewnie jest jakaś różnica i tej normalnej nie powinno się używać w tych okolicach. Ale tak dokładnie to się niestety nie orientuje, więc nie pomogę. Pozdrawiam!

      Usuń
  22. Jak wygląda depilacja górnej wargi?Czy trzeba rownież tą partię ciała ogolić maszynką przed użyciem błysków?nie umiem sobie wyobrazić golenia górnej wargi maszynką:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety trzeba ogolić :/ Dlatego też do tej pory wstrzymuje się z depilacją laserową tego miejsca.

      Usuń