wtorek, 22 sierpnia 2017

PIELĘGNACJA TWARZY Z SYNCHROLINE - ULUBIEŃCY


Ponad dwa miesiące temu do mojej pielęgnacji twarzy dołączyły trzy nowe produkty marki Synchroline. Przez ten czas świetnie się u mnie sprawdziły i śmiało mogę mianować je ulubieńcami ostatnich tygodni. 

W pierwszej kolejności chciałbym polecić Wam Roller na pojedyncze zmiany trądzikowe. Ja produkt ten nakładam punktowo na zmiany trądzikowe oraz w miejsca, które są najbardziej narażone na ich powstanie w tym na przebarwienia potrądzikowe. Jest to roztwór alkoholowy, który zapobiega ich powstawaniu oraz jeśli już coś się pojawi to przyspiesza ich usuwanie. Mój problem z trądzikiem znacznie się zmniejszył. Jest dużo mniej nowych zmian, a te powstałe po jego zastosowaniu szybciej się goją. Preparat nakładamy aplikatorem w postaci metalowej kulki co przynosi ukojenie dla skóry. Wystarczy niewielka ilość ponieważ przez kilka sekund odczuwałam lekkie szczypanie oraz intensywny zapach. 

Kolejnym świetnym produktem jest Preparat uelastyczniający do skóry okolic oczu i ust. Ja stosowałam go tylko na skórę w okół oczu. Mam w tym miejscu bardzo wrażliwą skórę i wiele produktów mnie uczula. Ten spokojnie mogę polecić wszystkim osobą, które mają taki problem jak ja. Zdecydowanie poprawił wygląd skóry. Stała się ona bardziej wygładzona i uelastyczniona. Rewelacyjnie zmniejsza cienie pod oczami. Ma odpowiednią konsystencje, nadaje się również do stosowania pod makijaż. Dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. 

Ostatnim kosmetykiem jest Krem koloryzujący do skóry tłustej i trądzikowej. Fajnie wyrównuje niedoskonałości skóry, delikatnie ją koloryzując. Kontroluje i łagodzi objawy trądziku oraz ma działanie matujące i nawilżające. Konsystencja jest przyjemna i zapewnia bardzo dobre rozprowadzenie się preparatu. Dostępne są dwa odcienie clair do cery jasnej i dore do cery ciemniejszej. Ja wybrałam pierwszy i bardzo dobrze stapia się z kolorem mojej skóry. Można stosować go o każdej porze roku. 

Przez ten czas zużyłam ponad połowę każdego z tych produktów. Opakowania oceniam jako praktyczne i wytrzymałe ponieważ przez cały czas wyglądają jak nowe. Szata graficzna przypomina typowo produkty apteczne. 

Są to moje pierwsze produkty marki Synchroline i jak widać spełniły swoje zadanie, więc jestem ciekawa kolejnych z ich oferty. Dostępne są w Super-Pharm oraz niektórych aptekach stacjonarnych i internetowych. 

Jestem ciekawa czy zainteresował Was, któryś z tych produktów. A może już je znacie i macie swoje opinie na ich temat? Koniecznie napiszcie w komentarzach :)



środa, 16 sierpnia 2017

MOJE PIERWSZE PODEJŚCIE DO SZPARAGÓW - CZY SMAKUJĄ ONE KAŻDEMU


W tym roku wraz z Pawłem zrobiliśmy pierwsze podejście do szparagów. Zdecydowałam się głównie ze względu na masę świetnych zdjęć, które widziałam każdego dnia na instagramie wraz z opisem jakie to one są pyszne. Ponieważ zachwytów nie było końca liczyłam na wprowadzenie nowego i to zdrowego produktu do mojego jadłospisu. Czy szparagi podbiły również moje serce, a bardziej podniebienie? Na to pytanie odpowiem poniżej. Najpierw skupmy się na tym, czym w ogóle jest szparag - może znajdą się tutaj jeszcze osoby, które nie uległy modzie na jego jedzenie :)

Szparagi są bardzo zdrowym i niskokalorycznym warzywem. Są między innymi źródłem witamin B, C, K, żelaza, potasu, fosforu, kwasu foliowego. Wspomagają koncentrację i pamięć. Oczyszczają organizm, pozytywnie wpływają na nerki i wątrobę. 

Tak jak widać szparagi mają same zalety, nic tylko jeść. Czy jednak nadają się dla każdego?
Mi oraz mojemu chłopakowi niestety nie przypadły one do gustu. Wielka szkoda, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich właściwości :( Poza smakiem kolejnymi minusami są cena, dostępność i długi czas przygotowania.

Jeśli jednak jesteście wielbicielami tego warzywa chciałabym polecić Wam do nich świetny i prosty sos, który ja przyrządzam do różnych dań.

Sos musztardowy:
- 2 łyżki musztardy
- 3 łyżki miodu

Pieczone szparagi:
- odcinamy zdrewniałe końcówki
- myjemy 
- układamy na blaszce
- posypujemy solą himalajską i pieprzem
- polewamy oliwą z oliwek
- wkładamy do nagrzanego piekarnika na 200°C, po 10 minutach obracamy szparagi i pieczmy przez kolejne 10 minut

Uważam, że zawsze warto próbować nowości. Jak widać szparagi mają dużo wielbicieli wśród społeczeństwa. My zrobimy jeszcze jedno podejście, ale tym razem zdecydujemy się na szparagi gotowane.

A jak jest u Was? Jedliście? Lubicie czy nie? :)

Specjalnie dla czytelników mojego bloga kod rabatowy -10 zł na zakupy powyżej 100 zł w sklepie biogo.pl. Kod: "roksi10", ważny do 30.09.2017




sobota, 12 sierpnia 2017

LIPIEC W ZDJĘCIACH (2017)

 1-2. Piękny tort własnej roboty oraz kwiaty od mojego chłopaka i jego rodziców - niespodzianka udana :D 3. Kto nie lubi takich prezentów? Ja uwielbiam <3 4. Nowe lodowe marzenie z borówkami i musli moim zdaniem bardzo słabe pomimo, że ogólnie lubię oba te składniki

5. Czas na zakupy 6. Wybór płytek do domu rodziców 7-8. I zakupy odzieżowe

9. Najpiękniejsze płatki jakie jadłam 10. Przymiarka nowych butów 11. Cudowny wieczór
12. W końcu znalezione Knoppersy truskawkowe

13. Jedna z gorszych sałatek jakie jadłam - nie polecam 14. Nasza trasa rowerowa 15. Niestety latem jestem uzależniona od lodów 16. ORGANICZNA PIELĘGNACJA Z KOSMETYKAMI DERMA

17. Słodkie śpiochy 18. Śniadanko 19. Wyprzedażowe zakupy 20. NAJWIĘKSI MAKIJAŻOWI ULUBIEŃCY

21. LAKIERY IDEALNE NA LATO - ORLY EPIX 22. Takie smaczne obiadki robi mój chłopak :) 23. Wieczorny relaks 24. Czytaliście "Pokaż swój styl"? Chcecie osobny wpis o książkach, które ostatnio przeczytałam?

25. Domowe zapiekanki 26. Nowości Delia 27. Bardzo dobre - polecam 

29. Słoneczne poranki najlepsze 30. Śniadanko i herbata OXY 31. Wyjazd nad wodę, obowiązkowo produkty ochronne na słońce, polecam Pharmaceris 32. Te też dobre

33. Mega upał 34. Kolejny smaczny obiad 35. Wieczór z grami Granna
36. Morwa biała i daktyle zamiast słodyczy

37. Po takim śniadanku od razu ma się lepszy humor 38. Piękny kolorek 39. Sesja, którą już możecie zobaczyć na blogu <tutaj>, moja ulubiona w tym roku 40. Sezon na bób

41-42. I na grilla, więc trzeba korzystać :D 43. Po odpoczynek 44. A następnie trzeba spalić kalorie, tym razem na rowerku, a podczas pedałowania czytam (często robię kilka rzeczy naraz bo szkoda mi czasu, też tak macie?)

45-48. Wycieczka rowerowa

49-51. Wizyta w Magnolii i Ikei we Wrocławiu 52. Grzanki z pomidorami, w smaku nawet ok

53. Ravioli uwielbiam 54. Ponownie zakupy we Wrocławiu, tym razem Marino 55. Haul z Rossmanna
56. Chipsy Natura Food zakupione w Biedronce - okropne, nie da się tego jeść, dziwie się jak to w ogóle dopuścili do sprzedaży - omijajcie szerokim łukiem

57. W podróży, piękne widoki 58. Też dobre :D 59. Wieczorna pielęgnacja stóp 

61. Fasolka po bretońsku 62. Najczęściej w tym miesiącu piłam wodę Id'eau 63. Po tak długim czasie wciągnęliśmy się i my w serial "Gra o tron", kończymy czwarty sezon. A Wy oglądacie? 64. Nasz król <3

65. Pamiętajcie, że odpowiadam na wszystkie Wasze komentarze na blogu, fp i ig, więc zawsze sprawdzajcie co odpisałam i cieszy mnie bardzo każdy ślad jaki zostawicie po sobie
66. Spaghetti na obiad, kto lubi? 67. Zielony koktajl na deser 68. Wieczorne ćwiczenia

69-71. Rodzinne grillowanie 72. Gulliver to moje ulubione lody, a na zdjęciu jeden z najlepszych smaków


Zapraszam do obserwowania mnie na instagramie, jestem również aktywna na instastory:

wtorek, 8 sierpnia 2017

JAKICH AKCESORIÓW UŻYWAM DO IPHONE'A 7 PLUS


Wiosną zmieniłam telefon na nowszy model. Z Iphone'a 5s byłam bardzo zadowolona, więc postanowiłam być wierna marce Apple i zdecydowałam się na model 7 plus. Wraz z nowym telefonem przyszedł czas na nowe akcesoria. Moja kolekcja etui do 5s jest ogromna i regularnie polecałam Wam te fajniejsze. Odkąd mam 7 plus kompletnie minął mi ten szał i od dnia zakupu moja kolekcja liczy dokładnie dwie sztuki. Przy czym pierwsze jest proste przezroczyste, a kolejne posiada mieniący efekt w postaci żłobień jak w diamencie. Moim zdaniem model 7 plus jest tak świetnie wykończony, że szkoda kryć go pod kolorowym etui. 

Pokrowiec Ringke Prism Air sprawdza się w tym przypadku idealnie, a przy okazji daje bardzo fajny efekt. Telefon wygląda nadal elegancko, a przy okazji ciekawie i jest zabezpieczony przed uszkodzeniami. Etui jest lekkie i cienkie więc nie przeszkadza w korzystaniu z telefonu, a nawet sprawia, że lepiej on leży w dłoni. Jest precyzyjnie wykonane i idealnie dopasowane. Bardzo łatwo się nakłada oraz ściąga. Otrzymujemy je w oryginalnym opakowaniu w gratisie z folią na ekran. 
To pierwszy moim zdaniem obowiązkowy dodatek do telefonu. 

Kolejnym jest power bank, który zawsze warto mieć pod ręką. W 7 plus bateria jest na tyle trwała, że zdecydowanie wystarcza mi podczas tego czasu, który spędzam poza domem. Ale na dłuższe wyjazdy świetnie sprawdza się ładowarka przenośna Aluminimu Slim. Zdecydowałam się na rewelacyjnie prezentujący się róż. Co najważniejsze ten model posiada dwa wejścia na USB co jest świetnym rozwiązaniem, gdy podróżujemy z kimś bliskim lub korzystamy z dwóch telefonów (np. prywatny i służbowy). Dużym plusem jest również to, że jest ona bardzo lekka i cienka. Ma solidną, metalową obudowę i wbudowaną latarkę. Posiada niezbędne zabezpieczenia przed przeładowaniem, zwarciami oraz całkowitym rozładowaniem. Cztery diody LED informują o poziomie naładowania. 

Jestem bardzo zadowolona z tych dwóch produktów i polecam Wam ich zakup :)
A jakie są Wasze ulubione akcesoria do telefonu?

Specjalnie dla czytelników mojego bloga kod rabatowy -15% na zakupy w sklepie IziGSM
Kod: "408441", ważny do 31.12.2017.








piątek, 4 sierpnia 2017

KOSZULA W PASKI Z ULUBIONĄ TOREBKĄ I OKULARAMI TEGO LATA - OOTD


Nareszcie jest nowa stylizacja! Są to zdecydowanie moje ulubione wpisy, ale ich przygotowanie zajmuje o wiele więcej czasu niż wszystkich innych. Dlatego też nie pojawiają się one zbyt często. 
A gdy tylko zaplanuje wyjście na sesje to zawsze pogoda krzyżuje mi plany. W mojej szafie czeka sporo nowych perełek, więc te osoby, które lubią stylizacje w moim wykonaniu z pewnością będą zadowolone bo będzie ich teraz na blogu nieco więcej. 

Tym razem w końcu się udało. Jak możecie zobaczyć na zdjęciach, słoneczko tego dnia dopisało i to bardzo. Stylizacja na dni nieco chłodniejsze niż te, które opanowały Polskę w tym tygodniu. Idealnie sprawdzała się w lipcu i mam nadzieję, że zainspiruje Was na czas kiedy upały już odpuszczą. To świetne połączenie również na powrót do szkoły, na uczelnię czy do pracy - czyli na początek jesieni.

Biała koszula w paski to element typowo elegancki, ale tym razem przełamuje go wiązanie w pasie. Dzięki temu, że jest ona specjalnie do tego skrojona dobrze się układa. Moim zdaniem najlepiej połączyć ją z jeansowymi rurkami. Jeśli chodzi o dodatki to zacznę od tych, które są moimi ulubionymi tego lata. W końcu udało mi się znaleźć małą torebkę, która pomieścić wszystkie potrzebne mi rzeczy. Ponieważ mam duży portfel i telefon, zajmowały one zawsze tyle miejsca w moich mały torebkach, że nie mogłam włożyć do nich nic więcej. Ta ma tyle przegródek, że spokojnie mieści wszystko to czego potrzebuję. I rewelacyjnie sprawdza się właśnie w te dni kiedy mam wolne. Ponieważ gdy wrócę na uczelnię będę zmuszona częściej wybierać właśnie duże torebki. Chciałbym również polecić Wam okulary. Jest to moja pierwsza rzecz marki Primamoda i naprawdę jestem miło zaskoczona. Okulary są świetnie wykonane i bardzo dobrze leżą. Chyba nie muszę dodawać, że pasują do wszystkich możliwych stylizacji. Stonowane kolory postanowiłam przełamać najmodniejszymi w tym sezonie kolczykami. Moje są czerowono-złote. Do tego zegarek również w złotym kolorze. Buty to espadryle z wycięciami i ozdobnymi kamyczkami. Ten rodzaj obuwia stał się w ostatnim czasie moim ulubionym. Ładnie się prezentują na stopach i są bardzo wygodne.

Jestem bardzo ciekawa czy tym razem moja stylizacja przypadła Wam do gustu. Dajcie znać czy coś byście zmienili czy wszystko świetnie się uzupełnia. Życzę Wam miłego weekendu :*


















KOSZULA - BONPRIX   SPODNIE - C&A   OKULARY - PRIMAMODA   TOREBKA, KOLCZYKI - ZAFUL   
ZEGAREK - TOMMY HILFIGER   BUTY - ANNA FIELD

PAZNOKCIE - LAKIER ORLY (20962 MANUKA ME CRAZY)