poniedziałek, 18 lipca 2011

CARMEX po raz drugi oraz brzoskwinie/parówki w cieście francuskim...

Hej. Dzisiaj CARMEX po raz drugi.
Pisałam kiedyś <klik> o wersji w słoiczku i o tym, że mam zamiar kupić też następne opakowanie.
Padło na ten w tubce...
Zacznę od tego, że tym razem kupiłam CARMEX w Rossmannie (w słoiczku był z Allegro) i uważam, że jest to lepsze wyjście, ponieważ zamawiając na Allegro musimy płacić dodatkowo za przesyłkę oraz nie zawsze mamy pewność, że produkt jest oryginalny.
Nadal jest to mój ulubiony balsam do ust. Jeśli chodzi o moją opinie to od poprzedniego wpisu zmieniło się tylko tyle, że uwielbiam go jeszcze bardziej, a zasługą tego jest opakowanie - tubka.

Teraz poluje na smakowe...:)

A jaka jest Wasza ulubiona wersja?
A może komuś w ogóle nie pasuje ten produkt?
Z chęcią poczytam Wasze opinie...






















--  --  --  --  --  --  --  --  --  --  --  --  --  --  --  --  --

Jeszcze coś dla smaku, a mianowicie kilka słów o gotowym cieście francuskim.
Ponieważ bardzo lubię bułeczki francuskie z białym serem, które można kupić w sklepie postanowiłam, że sama spróbuje coś przygotować. Przejrzałam kilka przepisów w internecie i zdecydowałam się na parówki z serem w cieście francuskim oraz coś na słodko czyli brzoskwinie w cieście francuskim.

Do wersji na słodko potrzebujemy:
-ciasto francuskie
-brzoskwinie w puszce
-jajko
-cukier

Ciasto kroimy na kawałki, następnie smarujemy je rozbełtanym jajkiem i posypujemy cukrem. Na to kładziemy połówkę brzoskwini. Wszystkie kawałki przekładamy na blachę i wkładamy do piekarnika na około 20 minut w 200 stopniach. Ja zrobiłam różne wersje. Trzeba uważać bo każda z nich zrobiła się w innym czasie. Gdy ciasto się zarumieni wyciągamy z piekarnika. Można je również posypać cukrem pudrem.

Na zdjęciach trzy rodzaje ponieważ reszta była jeszcze w piekarniku:)


































Do wersji z parówkami użyłam:
-ciasto francuskie
-cieńkie parówki
-ser żółty

Ciasto kroimy w paski i kładziemy na nie ser żółty. Następnie zawijamy parówkę i kładziemy na blachę. Wkładamy do piekarnika na około 20 minut w 200 stopniach. Gdy ciasto się zarumieni, danie jest gotowe. Można użyć keczupu, musztardy lub sosu czosnkowego.















Moim zdaniem oba przepisy są naprawdę super. Bardzo szybkie i łatwe w przygotowaniu. A najważniejsze jest to, że wszystko jest smaczne. Polecam!

A może podzielicie się waszymi przepisami z ciastem francuskim w roli głównej...?

27 komentarzy:

  1. lubię ten błyszczyk...a cisto francuskie wygląda pysznie :)
    zapraszam do mnie, bedzie mi miło jak wpadniesz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako osoba posiadająca bloga musisz dodać na blogu informacje o rozdaniu na blogu.
    Bez tego twój glos nie będzie się liczył.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tego błyszczyku ;) Mniam..jakie smakowitości ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. takie jakby hot-dogi, robiłam podobnie tyle że ciasto jakby drożdżowe, są cudne, a francuskie ciasto uwielbiam do słodkich smakołyków takich jak Twoje! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. ale bym zjadla cos takiego<3
    zapraszam do mnie
    http://mycolorvogue.blogspot.com/
    xoxo, A

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam Carmex w tubce, ale chcialabym wyprobowac tez wisniowy w sztyfcie:)

    Uwielbiam ciasto francuskie, robie podobne ciasteczka ale z czekolada:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja już wszystkie wersje Carmexu przerobiłam i jestem wierna temu w sztyfcie, klasycznemu, nie trzeba sobie brudzić łapek :D wiśniowy jakoś syntetykami mi zajeżdżał. No i zawsze w Rossmannie albo w Superpharm kupuję.

    brzoskwinie wyglądają bardzo smakowicie. w ogóle jestem wielką fakną wszystkiego, co w cieście francuskim hehe

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana, dziękuję za gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja carmex bardzo lubię :) kiedyś miałam wiśniowy chyba i byłam zadowolona :) co do ciasta..zawsze robię coś podobnego - brzoskwinie, parówki.
    Mniam! :)
    Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten drugi przepis muszę kiedyś też wypróbować :))

    OdpowiedzUsuń
  11. No u mnie po prostu masakra z tą pogodą ...

    OdpowiedzUsuń
  12. hmm, topy po 10 zł ? :D Nie ma co jutro tam chyba się wybiore z chłopakiem ;d

    OdpowiedzUsuń
  13. mniam wygląda naprawdę pysznie :):

    OdpowiedzUsuń
  14. Mmmm ! Na pewno pyszne :) Uwielbiam Carmex. <33.
    Jeśli chcesz to wpadnij do mnie, dopiero zaczynam, może Ci się podoba. :**
    theelsie25.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. to nie jest kundelek tylko chihuahua...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciasteczka wyglądają smakowicie. Jeśli chodzi o ciasto francuskie to osobiście robię z malinami i szpinakiem.

    OdpowiedzUsuń
  17. pyszne są te przepisy bo już nawet wyprubowałam jeden parówki w cieście pychota;]
    dzięki za przepisy i aby tak dalej

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja odkryłam parówki w cieście od czasu kiedy ukazał się odcinek "Przepis na Życie " tam właśnie był ten przysmak są smakowite i szybkie do zrobienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. A i proponuję jeszce dodać do parówek pomidory suszone kosztują około 3 złotych ;) ale smakują przepysznie

    OdpowiedzUsuń
  20. fajny blog: )
    zapraszam na mój dotyczący mody ;p
    http://www.old-school-hollywood.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Czaję się na truskawkowy, ale nie wiem jeszcze czy tubka czy sztyft... :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam Carmex'a o zapachu truskawki i jakoś mi się ta truskawka gryzie z miętą.

    OdpowiedzUsuń
  23. Carmex lubię tylko w słoiczku :) juz dawno nie miałam.

    OdpowiedzUsuń