piątek, 10 sierpnia 2012

BANDI Opalizujący Bronzer Body Care








Hej. Jeszcze zimą otrzymałam do testów Opalizujący Bronzer Body Care oraz kilka próbek od firmy BANDI. Próbki zużyłam praktycznie od razu i uważam, że produkty tej firmy mogą być interesujące:) Jednak  bronzer musiał trochę poczekać. Ogólnie produkt nie był trafiony jak dla mnie ponieważ nie lubię samoopalaczy itp. i w ogóle ich nie używam. Jednak postanowiłam poczekać do lata(uważam, że to jest jedyna znośna pora na tego typu produkty) i skoro już otrzymałam ten bronzer do testów to zrobiłam kilka podejść do niego. Oczywiście są osoby, które mają inne zdanie na ten temat i lubią używać takie kosmetyki więc będzie mi bardzo miło jeśli moja recenzja im się przyda. Jak dla mnie bronzery do ciała zwłaszcza opalizujące są kosmetykiem zbędnym co nie oznacza, że nigdy nie używałam tego typu produktów. Nie jestem całkowicie zielona w tym temacie, więc możecie zdać się na tą recenzje:P




Bronzer jest w formie balsamu - dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Nadaje skórze kolor, który podkreślają drobinki, które ładnie mienią się w słońcu. Jak podaje producent można go również używać po opalaniu zarówno po tym naturalnym jak i na solarium. Utrwala opaleniznę, nawilża oraz pozostawia skórę gładką. Opakowanie jest dosyć wygodne i ładne. Jednak na początku miałam problemy z pompką. Sporo się namęczyłam zanim zaczęła działać - nie wiem czy to mój egzemplarz był jakiś wadliwy czy wszystkie takie są... Zapach ma średni.
Gdyby nie to, że nie używam takich produktów może nawet byśmy się polubili. Sądzę, że wielbicielkom sztucznej opalenizny może przypaść do gustu. Mój się pewnie nie zmarnuje, bo zawsze warto mieć taki produkt w swojej kosmetyczne kolekcji, a nóż się przyda. Będzie podkreślał moją opaleniznę, zwłaszcza podczas letnich wypadów nad wodę:)

Zapraszam do zapoznania się z ofertą sklepu BANDI. Mają wiele interesujących produktów, więc pewnie znajdziecie coś dla siebie:)

Dziękuje firmie BANDI za nawiązanie współpracy i przysłanie produktu do przetestowania.

Pozdrawiam.

1 komentarz:

  1. lubię takie drobinki na ciele, wiem, że Dove ma taki balsam, lubiłam go :)

    OdpowiedzUsuń