piątek, 2 maja 2014

SUNDANCE - OPALANIE NATRYSKOWE


Hej. Dwa tygodnie temu skorzystałam z usługi opalania natryskowego wykonanego urządzeniem oraz produktami Sundance. Dzisiaj pokaże i opisze jak wygląda samo opalanie natryskowe, jaki jest efekt i jak długo się utrzymuje oraz zacznę przede wszystkim od tego jak należy się przygotować.

Z usługi opalania natryskowego można skorzystać w Hurtowni Kosmetyczno - Fryzjerskiej Silhouette DCD przy ul. Kluczborskiej 32/34 we Wrocławiu tel. 601 083 081. Zabiegi wykonuje przesympatyczna Pani Iwona Semczuk, która jest trenerem Sundance. Można u niej przejść również kurs z opalania natryskowego jeśli np. chcielibyście zakupić sprzęt i sami wykonywać taką usługę. Sundance ma także produkty detaliczne o których napiszę już niebawem. We wspomnianej hurtowni możecie również przetestować te produkty.

Zacznijmy więc od początku, czyli jak się przygotować do opalania natryskowego. Najważniejsze jest to, aby na dobę przed nie poddawać się intensywnym zabiegom kosmetycznym np. sauna, depilacja laserowa lub woskiem, solarium. Dobę przed zabiegiem należy wykonać peeling całego ciała. W dniu zabiegu nie robimy makijażu (jeśli chcemy również nakładać barwnik na twarz), malujemy paznokcie np. lakierem bezbarwnym, aby nie zabarwiła się płytka paznokcia oraz nie używamy dezodorantów, perfum, mgiełek.
Najlepiej założyć czarną bieliznę, możemy również skorzystać z jednorazowej dostępnej w miejscu wykonywania usługi. Po zabiegu zaleca się założyć luźne rzeczy najlepiej w kolorze czarnym. Barwnik, który ubrudzi bieliznę czy ubrania schodzi w praniu, więc nie ma obaw, że te rzeczy nam się zniszczą. To tyle w kwestii przygotowania. Zdecydowanie z niczym uciążliwym dla nas to się nie wiąże:)




Teraz jak to wygląda już przed samym opalaniem. Pani Iwona przeprowadza ankietę, której pytania dotyczą między innymi tego jaki mamy rodzaj skóry, czy wcześniej korzystaliśmy z innych usług opalania oraz opalania natryskowego oraz jakich efektów oczekujemy.

Ja po moich problemach z trądzikiem na twarzy zdecydowałam się pominąć tą część przy opalaniu. Co nie sprawia żadnego problemy gdyż Pani Iwona świetnie wycieniowała szyję, dzięki czemu efekt był bardzo naturalny. Gdyby nie to, że stosunkowo niedawno zakończyłam leczenie u dermatologa i pojedynczy nieprzyjaciele jeszcze mnie odwiedzają z pewnością skusiłabym się i na opalanie twarzy :D

Efekt jakiego oczekiwałam to jak najbardziej naturalny, ale widoczny. I przyznam szczerze, że taki właśnie otrzymałam. Ale o tym zaraz.


Po przeprowadzonym wywiadzie, pozostaje nam tylko ściągnąć ubranie i wejść do specjalnego namiotu. Dostajemy podkładki na stopy, a miejsca szczególnie narażone na wysuszenie i spowodowanie niechcianych plam (pięty, palce, kolana, łokcie) są zabezpieczane balsamem. Oraz zakładamy ochronny czepek na włosy. Po czym nasze zadania ogranicza się tylko do odpowiedniego obracania nóg i rąk. Co tłumaczy osoba która zajmuje się wykonaniem zabiegu. 




Barwnik aplikowany jest przy pomocy specjalnego urządzenia, które możecie zobaczyć na powyższych zdjęciach. Urządzenie ma odpowiednią końcówkę, która nanosi farbę w formie mgiełki. Następnie aplikator jest zdejmowany i skóra jest suszona nadal tym samym urządzeniem na zasadzie identycznej jak suszarka do włosów. Nakładanie barwnika i suszenie jest wykonywane etapami - nogi przód, tył, ręce itd.

Aplikowany barwnik jest zimny. Cały proces nie spowodował u mnie żadnego dyskomfortu.
Produkt jest w 100% naturalny: 95% to aloes, 5% to trawa cytrynowa, która daje delikatny zapach produktowi, barwnik to pochodna cukru. Produkt nie był i nie będzie testowany na zwierzętach.





Poniżej możecie zobaczyć pierwsze efekty, czyli różnice pomiędzy nogami i brzuchem na które został już naniesiony barwnik, a ręką która czeka na swoją kolej.





Tak wygląda rozłożony namiot.


Który możemy również złożyć jeśli chcemy np. wykonywać taką usługę w domu u klientki. 





Po wykonanej usłudze do pierwszej kąpieli należy nie wykonywać czynności, które doprowadzą do tego że się spocimy np. siłownia, sprzątanie. Najlepiej nie mniej niż po 6 godzinach możemy wziąć prysznic, aby usunąć barwnik. Woda tylko przy pierwszej kąpieli przypomina błoto. Po zmyciu barwnika (po pierwszej kąpieli) można swobodnie zakładać różne rzeczy, nie robią się na nich plamy.

Na dwóch poniższych zdjęciach możecie zobaczyć efekt zaraz po opalaniu natryskowym. Ostatnie zdjęcie pokazuje efekt po pierwszej kąpieli. Czyli taki jaki utrzymuje się przez następne 7 dni.





Moim zdaniem opalanie natryskowe to naprawdę fajna forma na zdobycie opalenizny. Ja nigdy nie korzystałam z solarium i nie zamierzam. Tutaj przede wszystkim plusem jest to, że jest to w pełni bezpieczne opalanie. Również dużą zaletą jest efekt jaki uzyskujemy. Jeśli wykonujemy zabieg u przeszkolonej osoby nie ma obaw przed tym, że będziemy mieć plamy na skórze. Opalenizna utrzymuje się przez około tydzień i schodzi równomiernie (naturalnie). Regularne balsamowanie sprawia, że możemy się dłużej cieszyć odpowiednim efektem. Możemy również skorzystać z produktów samoopalających, aby przedłużyć efekt opalenizny.

Jest to idealne rozwiązanie jeśli chcemy ładnie wyglądać podczas ślubu, imprezy, sesji zdjęciowej itp. Uważam, że korzystanie z opalania natryskowego w celu utrzymania opalenizny po prostu na co dzień jest zdecydowanie niekorzystne. Ze względu na to, że byłoby to uciążliwe gdyż trzeba by było powtarzać zabieg co tydzień i jednak kosztowne. Na specjalne okazje jest świetnym rozwiązaniem zwłaszcza, że efekt jest natychmiastowy.

Ja z pewnością nie raz skorzystam jeszcze z takiego zabiegu, ale to na jakieś szczególne okazje czy wyjścia. Zdecydowanie polecam!



***


 Mega okazje w sklepie ROMWE, zaglądaliście? Ja właśnie skończyłam robić zamówienie 


Click the following link to buy!

http://www.romwe.com/flashsale/activeleft/4to?active_id=464
The lowest price ever! $9.99!
Free shipping!
3 days only! GO!
Let us become the unique fashionista!

12 komentarzy:

  1. bardzo fajny efekt i nie jestes pomaranczowa :D ja sie zawsze tego balam :(

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie byłam, fajnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skąd masz kasę na te wszystkie zakupy? Ciągle masz coś nowego i nie są to tanie rzeczy tylko raczej z wyższej półki np mac, estee lauder itp. Pytam z ciekawości. To nie jest hejt. Ciekawi mnie czy to rzeczy ze współpracy - czy zarabiasz na blogu i Cię po prostu stać na to, czy może rodzice mają dobrą pracę i możecie sobie na takie rzeczy pozwolić. Nie pytam z zazdrości czy coś ;) pozdrawiam :) bloga dodalam do zakładki, i będę zaglądała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt jest super, chociaż ja sama nie zaglądam często na solarium i nie wiem czy bym poszła na coś takiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda bardzo naturalnie. podoba mi się !

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest świetna opcja, ale właśnie pod kątem jakichś większych wyjść. Gdyby chodzić regularnie, to koszt by był spory niestety. No i jedyną wadą może być to, że u niektórych opalenizna nie schodzi równomiernie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. natryskowe opalanie nie niszczy naszej skóry ale szybko sie zmywa. Przynajmniej w moim przypadku.. dwa prysznice i nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie korzystałam z tej usługi. Chodzilam na zwyczajne solarium w Polsce i tutaj w UK...

    OdpowiedzUsuń
  9. wow fajnie wygląda raz na jakiś czas można :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Efekt jak marzenie. Nigdy się tak ładnie nie opali na słońcu. Ja teraz jestem w ciąży i ze względów bezpieczeństwa wybrałam ten sposób opalania. Wykonywałam opalanie natryskowe w www.bio-salon.pl Rewelacyjnie tam do mnie podeszli. Dla mnie okazała się to super rozwiązaniem na tegoroczne wakacje. Wyglądam jak czekoladka he he ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :* Zawsze odpowiadam na wszystkie komentarze, więc koniecznie wróćcie sprawdzić co Wam odpisałam <3