czwartek, 20 sierpnia 2015

EPILIRA - DRUGI ZABIEG I RECENZJA BALSAMU DO OCHRONY PRZECIWSŁONECZNEJ PO DEPILACJI LASEROWEJ


Dzisiaj kolejny wpis dotyczący mojej depilacji laserowej. Będzie o drugiej wizycie, efektach, pielęgnacji oraz ochronie pomiędzy zabiegami.

Jeśli nie mieliście jeszcze okazji zapoznać się z poprzednimi postami z tej serii, to koniecznie w pierwszej kolejności zachęcam do ich przeczytania:
EPILIRA - SPECJALIŚCI W DEPILACJI LASEROWEJ (II)

Podsumowując:
30 marzec 2015 - I zabieg na nogi
13 kwiecień 2015 - I zabieg na pachy

8 czerwiec 2015 - II zabieg nogi i pachy

Sama wizyta wyglądała tak samo jak poprzednio. Przebiegła szybko, w miłej atmosferze, a ja czułam się komfortowo. Została zwiększona moc lasera. Jednak jeśli chodzi o ból nie było to kompletnie odczuwalne. Przy nogach zero bólu, przy pachach minimalny. Po wizycie nie miałam podrażnień, a przesuszenie skóry było mniejsze niż po pierwszym zabiegu.
Co do procesu wypadania i odrastania włosków wyglądało to podobnie jak po pierwszym zabiegu. Czas pojawienia się pierwszych włosków wydłużył się o około 2 dni w porównaniu do poprzedniego razu. Zwiększyły się obszary na których włoski nie odrastają. Te które się pojawiają są coraz słabsze.

Obawiałam się, że jeśli zdecydowałam się na depilację laserową również latem będę zmuszona całe wakacje zakrywać nogi. Z pachami nie ma problemu ponieważ nikt nie chodzi cały czas z rękami podniesionymi do góry. Ponieważ nie planowałam w tym roku żadnego wyjazdu i opalania podjęłam decyzję, że nie będę przerywać depilacji. Okazało się, że na co dzień bez obaw mogę nosić sukienki. Tylko obowiązkowo muszę używać kremu z filtrem. Moja aktywność na słońcu podczas ostatnich upałów ograniczała się jedynie do spacerów z psem. Jeśli odpoczywałam w ogrodzie wybierałam zawsze zacienione miejsca. Przy tym za każdym razem przed wyjściem nakładałam balsam do ochrony przeciwsłonecznej z linii Epilira.

Epilira Protection Sun Lotion SPF 30
Balsam zakupiłam w gabinecie Epilira podczas wizyty na której miałam wykonywaną drugą serię depilacji. Jest to produkt z profesjonalnej linii kosmetyków do pielęgnacji skóry po epilacji. Zdecydowanie lepiej poradził sobie z przesuszeniem skóry niż zwykły balsam, który stosowałam po pierwszym zabiegu. Używałam go tylko w te dni, kiedy zakładałam sukienki czy krótkie spodenki. Aplikowałam go wówczas dwa razy w ciągu dnia. Dobrze się rozprowadza, bardzo szybko wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Za co ogromny plus ponieważ od razu możemy wyjść bez obawy, że będziemy się lepić czy ubrudzimy ubranie. Balsam ma odpowiednią konsystencję i bardzo ładny zapach. Skóra po jego aplikacji jest gładka i lśniąca. Bardzo dobrze nawilża. Producent zapewnia, że chroni przed oparzeniami słonecznymi, negatywnym wpływem promieni UVA i UVB. Tak jak wspominałam raczej unikałam słońca jednak ochrona nie zaszkodzi. Moje nogi złapały trochę opalenizny. Podczas, gdy miałam odkryte nogi nie wystąpiło, ani razu żadne zaczerwienienie, nie pojawiły się plamy czy świąd. Widać, że balsam dobrze spełnia swoja rolę. Opakowanie jest praktyczne ponieważ posiada pompkę. Ta aplikuje odpowiednią ilość produktu, nie zacina się. Grafika przejrzysta, na odwrocie podane wszystkie potrzebne informacje. Z opakowaniem nie dzieje się nic złego. Jedynie starła się nazwa firmy (zdjęcia robiłam po ponad dwóch miesiącach od zakupu produktu, więc nie widać już tego napisu, poniżej zamieściłam jedno zdjęcie robione podczas wizyty w gabinecie, na którym jest on widoczny).
Tydzień przed i po zabiegu nosiłam długie spodnie. Czym skóra jest jaśniejsza tym efekt depilacji laserowej jest większy. Dlatego nie należy opalać się pomiędzy zabiegami.

Jestem zadowolona zarówno z efektów po drugiej wizycie w Epilira jak i działania balsamu. Już nie mogę doczekać się kolejnych zabiegów :)



Jeśli chcecie otrzymać zniżkę 50 PLN na pierwszy pakiet nielimitowanej depilacji wyślijcie do mnie wiadomość na fp <tutaj>!







4 komentarze:

  1. nie stosowałam, więc może wszystko przede mną;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydałby mi się taki zabieg, balsamy na pewno też :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli kiedyś się zdecyduję na laser, to raczej w okolice bikini...;) podejrzewam, że boleć będzie podobnie jak pod pachami...choć to też zapewne zależy od indywidualnej odporności na ból itd....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zastanawiam się nad okolicami bikini, ale na razie poczekam na pełne efekty pod pachami i na nogach ;)

      Usuń