niedziela, 16 stycznia 2011

Niedziela...


Cześć. Pogoda robi się coraz ładniejsza, a wraz z nią otoczenie wraca do stanu normalności. Wprawdzie jeszcze jest trochę błotka, ale lepsze to niż kałuże po kostki i lodowisko na chodnikach.
W końcu będę mogła chodzić na dłuższe spacerki z moim psiakiem, ponieważ wcześniejsze warunki nie były dla niego odpowiednie. Musiał zadowalać się kilku minutowym spacerkiem w pobliżu domu.

Wczoraj nic nie wyszło z oglądania Pana Tadeusza więc mam nadzieje, że dzisiaj się za to zabiorę:)
Zaraz znowu siadam do książek - takie jest już życie licealistki:P

U mnie za 4 tygodnie ferie...
A kiedy wypadają u was? Macie już jakieś plany?

Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz